← Powrót do strony głównej Strahov Library Tickets
Złocony stiuk i globusy Sali Teologicznej w bibliotece Strahova, odbudowane po szwedzkim złupieniu w 1648 roku Wejście bez kolejki

Historia Biblioteki Strahovskiej

Od założenia opactwa w 1143 roku, przez pożar w 1420 roku, szwedzki rabunek w 1648 roku, dwie barokowe przebudowy, aż po zajęcie i zwrot w XX wieku.

Zaktualizowano w wrzesień 2026 · Zespół concierge Strahov Library Tickets

Dwie słynne sale biblioteki Strahovskiej to tylko najbardziej widoczny rozdział znacznie dłuższej historii — biblioteki założonej w XII wieku, dwukrotnie zniszczonej przed epoką nowożytną, za każdym razem odbudowywanej, a w XX wieku skonfiskowanej i ponownie zwróconej.

1143: opactwo premonstratensów na wzgórzu

Opactwo Strahovskie zostało założone w 1143 roku, gdy biskup Jindřich Zdík z Ołomuńca, biskup Jan z Pragi i książę Władysław II czeski sprowadzili kanoników zakonu premonstratensów na wzgórze tuż za murami Pragi. Sam zakon był jeszcze młodszy — powstał dopiero w 1120 roku, gdy Norbert z Xanten zgromadził wspólnotę w Prémontré w północnej Francji — co czyni Strahov jednym z najwcześniejszych domów premonstratensów poza francuskim i niemieckim sercem zakonu.

Premonstratensi, nazywani niekiedy norbertanami lub białymi kanonikami od koloru habitu, są kanonikami regularnymi, a nie mnichami w najściślejszym sensie: wspólnotami kapłanów żyjących według wspólnej reguły, Reguły św. Augustyna, którzy łączą życie modlitewne z czynną pracą duszpasterską. To połączenie kształtowało Strahov od samego początku — działająca wspólnota, nie odosobniona pustelnia, usytuowana na wzgórzu, które dawało jej zarówno obronną pozycję, jak i wyraźny widok na osadę rozrastającą się poniżej, przy Zamku Praskim i Wełtawie.

Biblioteka powstała wcześnie, jak w każdej wspólnocie piśmiennych kanoników kopiujących i gromadzących teksty, a fragmenty tego średniowiecznego zbioru przetrwały do dziś, w tym Ewangeliarz Strahovský, iluminowany rękopis ewangelii z IX lub X wieku — starszy niż samo opactwo, prawdopodobnie przyniesiony do Strahova, a nie tam powstały. Jednak biblioteka, którą zwiedzający widzą dziś, niewiele zawdzięcza tamtym pierwszym stuleciom. Niejednokrotnie konflikty ogołociły półki Strahova niemal do zera, a za każdym razem opactwo odbudowywało się z bardzo niewiele — wzorzec, który przewija się przez resztę tej historii i wyjaśnia, dlaczego sale, obok których dziś przechodzisz, są barokowe, a nie średniowieczne. Wybór wzgórza zamiast lokalizacji bliżej przeprawy przez rzekę, którą kontrolował Zamek Praski, odzwierciedlał także preferencję premonstratensów dla pewnego oddzielenia od najruchliwszego świeckiego zgiełku, przy zachowaniu wystarczającej bliskości, by służyć rosnącemu miastu poniżej.

1420 i 1648: spalone, potem złupione

Pierwsza katastrofa nadeszła wcześnie. 8 maja 1420 roku siły husyckie z Pragi zaatakowały Strahov podczas wojen religijnych, które nastąpiły po straceniu Jana Husa, podpalając budynki klasztoru i plądrując lub niszcząc jego księgi, przedmioty liturgiczne i wyposażenie. Była to strata niemal całkowita, a kolejne dziesięciolecia były chude: sami historycy klasztoru opisują resztę XV wieku i znaczną część XVI jako długi okres upadku i prawdziwej biedy, z niewielkimi możliwościami odbudowy biblioteki czy czegokolwiek innego. Ożywienie nabrało tempa dopiero od 1586 roku, za opata Jana Loheliusa, który zaczął przywracać pomyślność wspólnoty po ponad półtora wieku trudności.

Gdy Strahov odzyskiwał równowagę, nadeszła druga katastrofa z nieoczekiwanego kierunku. W lipcu 1648 roku, w ostatnich tygodniach wojny trzydziestoletniej, siły szwedzkie zdobyły Zamek Praski i Małą Stranę błyskawicznym szturmem, a następnie przez dwa dni plądrowały miasto. Strahov znalazł się wśród domów zakonnych ogołoconych do cna, a jego księgi wywieziono na północ wraz ze skarbami z kolekcji cesarskich i innych praskich klasztorów — część znacznie większego wywozu dziesiątek tysięcy tomów z Czech i Moraw pod koniec wojny.

Dwa złupienia w ciągu dwóch stuleci mogłyby wystarczyć, by położyć kres ambicjom bibliotecznym mniejszej lub uboższej wspólnoty. Zamiast tego opaci Strahova odbudowywali za każdym razem, a odbudowa rozpoczęta w latach siedemdziesiątych XVII wieku zaowocowała salą, którą zwiedzający uznają dziś za pierwotną formę biblioteki — dowód, że to, co w Strahovie wygląda na trwałe i wielowiekowe, bardzo często jest starannym, zdeterminowanym aktem rekonstrukcji, a nie nieprzerwanym przetrwaniem.

Lata 70. XVII wieku: opat Hirnheim odbudowuje — Sala Teologiczna

Opat Jeromým Hirnheim, który objął urząd w Strahovie w 1670 roku, odziedziczył bibliotekę wciąż podnoszącą się po szwedzkim złupieniu z 1648 roku. Zamiast po prostu uzupełnić istniejące półki, zlecił budowę całkowicie nowej sali dla odbudowanego zbioru — gest równie wymowny, co praktyczne rozwiązanie, że życie intelektualne opactwa podniosło się po wojnie. Zwrócił się do architekta Giovanniego Domenico Orsiego, części fali włoskich architektów przekształcających wówczas barokową Pragę, a budowa trwała od 1671 do 1679 roku.

Rezultat, Sala Teologiczna, mieści około 18 000 tomów teologii i Pisma Świętego w pozłacanych stiukowych ramach — podstawowa tematyka, jakiej można oczekiwać od wspólnoty premonstratensów, której codzienne życie koncentrowało się na modlitwie, Piśmie i studiach duszpasterskich. Dekoracja sali nie powstała od razu: freski na suficie, które dziś dominują w pomieszczeniu, dodano dziesięciolecia później, w latach dwudziestych XVIII wieku, i namalował je nie zewnętrzny mistrz, lecz Siard Nosecký, mnich samego opactwa, na temat prawdziwej mądrości. Ten szczegół — członek wspólnoty malujący własny sufit zamiast zamawiania słynnego zewnętrznego nazwiska — wiele mówi o charakterze Strahova, bardziej warsztatu niż salonu w jego wczesnobarokowych dziesięcioleciach.

Dwa XVII-wieczne holenderskie globusy — niebieski i ziemski — które wciąż stoją na obu końcach sali, prawdopodobnie trafiły tu również w tym okresie, jako część szerszej odbudowy intelektualnego wyposażenia opactwa po 1648 roku. Razem sala, jej freski i globusy reprezentują mniej więcej pół wieku stałego odzyskiwania — dowód, że projekt Hirnheima się powiódł, nawet jeśli potrzeba było trzech pokoleń opatów, by doczekać się pełnej dekoracji.

Lata 80. XVIII wieku: reformy Józefa II i Sala Filozoficzna

Sto lat po Sali Teologicznej Hirnheima Strahov znów potrzebował miejsca — tym razem nie z powodu wojny, lecz polityki. W latach osiemdziesiątych XVIII wieku cesarz rzymski Józef II przeprowadził szeroko zakrojone reformy życia religijnego na swoich terytoriach, rozwiązując klasztory, które uznał za niewnoszące bezpośredniego wkładu w edukację, opiekę zdrowotną lub duszpasterstwo. Wśród zamkniętych domów znalazł się klasztor Louka, premonstratenskie opactwo na południowych Morawach, którego biblioteka i misternie rzeźbione orzechowe regały nie miały dokąd trafić.

Ówczesny opat Strahova, Václav Mayer, zadbał, by księgi z Louki i ich regały przewieziono do Pragi zamiast rozproszyć, i zlecił budowę nowej sali — później nadzorowanej przez architekta Ignáca Palliardiego — wzniesionej specjalnie, by je pomieścić. Mierząca 32 metry długości, 10 metrów szerokości i 14 metrów wysokości Sala Filozoficzna jest większą z dwóch sal Strahova, a jej dwupoziomowe orzechowe regały to transplantacja z klasztoru, który już nie istnieje, a nie projekt stworzony dla pomieszczenia, które dziś wypełniają.

Sufit sali doczekał się dekoracji dopiero w 1794 roku, gdy wiedeński malarz Franz Anton Maulbertsch, już jeden z najbardziej poszukiwanych freskarzy w Europie Środkowej, podjął się zlecenia z jednym asystentem. Pracując w szybkim tempie — cały sufit ukończono w około sześć miesięcy — Maulbertsch stworzył „Intelektualny postęp ludzkości", jedną szeroką kompozycję przechodzącą od postaci starotestamentowych, w tym Mojżesza, Adama, Ewy, Kaina, Abla i Noego, przez Salomona i Sokratesa, po Aleksandra Wielkiego i św. Pawła głoszącego wśród ruin pogańskiej świątyni w Atenach. Dzieło to czyta się jak malarski argument za dokładnie takim rodzajem wiedzy, jaki reformy Józefa II głosiły, że ceni — wiedza postępująca, pokolenie po pokoleniu, ku mądrości — umieszczony, nieprzypadkowo, w sali zbudowanej ze zbioru jednego z klasztorów, które jego reformy zamknęły.

1950: przejęcie przez komunistów

XX wiek przyniósł bibliotece Strahova trzecie zerwanie, a tym razem zagrożenie przyszło od samego państwa czechosłowackiego. W nocy z 13 na 14 kwietnia 1950 roku, w ogólnokrajowej akcji represyjnej zapamiętanej jako Operacja K, władze komunistyczne przystąpiły do rozwiązania męskich zakonów w całym kraju w jednej skoordynowanej akcji. W Strahovie wspólnota premonstratensów — około 26 kanoników — została siłą wypędzona, a klasztor przeszedł w ręce państwa.

Tym razem sama biblioteka nie została zniszczona, ale odebrano ją opiece opactwa. Jej księgi i sale stały się częścią państwowego Muzeum Literatury Narodowej, które w połowie lat pięćdziesiątych udostępniło zbiór publiczności pod zarządem państwowym, a nie samego klasztoru. Inne części kompleksu zostały w kolejnych dziesięcioleciach przeznaczone do niepowiązanych celów, w tym na pewien okres na magazyn wojskowy — dziwna, świecka przerwa w historii zbudowanej wokół wspólnoty religijnej i nauki.

Ten stan rzeczy trwał blisko czterdzieści lat. Dopiero upadek komunizmu w 1989 roku zapoczątkował proces restytucji, stopniowo zwracając skonfiskowane mienie kościelne, w tym bibliotekę i budynki klasztorne Strahova, zakonowi premonstratensów. W porównaniu z gwałtownymi stratami z 1420 i 1648 roku okres komunistyczny zachował fizyczny zbiór, nawet gdy pozbawił wspólnotę własności i celu — przypomnienie, że przetrwanie biblioteki i jej wolność nie zawsze są tym samym pytaniem.

Od 1989 roku: restytucja i dziś

Od czasu restytucji na początku lat 90. XX wieku Strahov ponownie funkcjonuje jako czynne opactwo norbertanów, a sale biblioteczne, Gabinet Osobliwości i Galeria Obrazów Strahova są otwarte dla zwiedzających niemal w takim kształcie, w jakim możemy je oglądać dziś. Muzeum Literatury Narodowej, które zarządzało zbiorem w czasach komunizmu, stopniowo przekazywało odpowiedzialność z powrotem klasztorowi, a prace konserwatorskie trwały nieprzerwanie przy freskach, globusach i samych księgach — wiele z nich liczy sobie stulecia i wymaga starannej, ciągłej opieki, a nie jednorazowej renowacji.

To, co czyni historię Strahova niezwykłą, to nie pojedyncze wydarzenie — wszak wiele europejskich bibliotek przetrwało wojnę czy polityczny wstrząs — lecz sama powtarzalność: spalona przez husytów w 1420 roku, złupiona przez Szwedów w 1648 roku i przejęta przez państwo w 1950 roku, biblioteka na Strahovie została w ciągu sześciu stuleci trzykrotnie odbudowana z niemal zupełnego upadku. Sala Teologiczna i Sala Filozoficzna, które zwiedzający widzą dziś, są same w sobie efektem drugiej i trzeciej z tych odbudów, a nie pozostałością średniowiecznego założenia opactwa.

Warto zabrać ze sobą tę myśl, przekraczając progi obu sal. Złocone stiuki, globusy, orzechowe szafy z Louki i fresk Maulbertscha — wszystko to sprawia wrażenie ciągłości: osiadłego, trwałego oblicza instytucji, która po prostu zawsze tu była. W rzeczywistości każde z nich jest dziełem konkretnego opata w konkretnym momencie odrodzenia, który zdecydował się odbudować, zamiast pozwolić zbiorom pozostać uszczuplonym. Biblioteka Strahova to mniej jedna nieprzerwana spuścizna, a bardziej seria nowych początków, z których każdy był ambitniejszy od poprzedniego.

Dziś wizyta na Strahovie oznacza spotkanie z efektami wszystkich trzech odbudów naraz, nawarstwionymi na sobie w ciągu jednego krótkiego zwiedzania. Wystawa biblioteczna zarysowuje tę historię; Sala Teologiczna ukazuje siedemnastowieczne odrodzenie w złoconym stiuku i globusach; Sala Filozoficzna pokazuje osiemnastowieczne odrodzenie w orzechowych szafach i fresku Maulbertscha; a sam fakt, że cokolwiek z tego przetrwało XX wiek nienaruszone, by społeczność mogła je odzyskać po 1989 roku, jest częścią opowieści, którą warto nieść ze sobą przez drzwi każdej z sal.

Najczęściej zadawane pytania

Kiedy powstało opactwo Strahov?

W 1143 roku, z fundacji biskupa Jindřicha Zdíka, biskupa Jana z Pragi i księcia Władysława II czeskiego, dla kanoników zakonu norbertanów.

Czy biblioteka Strahova była już wcześniej niszczona?

Tak, dwukrotnie przed XX wiekiem: spalona przez wojska husyckie w 1420 roku i złupiona przez wojska szwedzkie w 1648 roku, w ostatnich tygodniach wojny trzydziestoletniej.

Dlaczego sale biblioteczne są barokowe, a nie średniowieczne?

Ponieważ obie sale powstały po utracie średniowiecznej biblioteki — Sala Teologiczna w latach 70. XVII wieku po złupieniu w 1648 roku, a Sala Filozoficzna w latach 80. XVIII wieku, by pomieścić księgi ze zlikwidowanego klasztoru siostrzanego.

Co spotkało Strahov w czasach komunizmu?

W kwietniu 1950 roku państwo wywiozło wspólnotę zakonną, a bibliotekę podporządkowało państwowemu muzeum literatury; została zwrócona zakonowi norbertanów po 1989 roku.

Kto namalował sufit Sali Filozoficznej i kiedy?

Wiedeński malarz Franz Anton Maulbertsch, pracując z jednym asystentem, ukończył „Intelektualny rozwój ludzkości" w około sześć miesięcy w 1794 roku.